Zima w środku lata

Czasem zima zdarza się w połowie lata. Zupełnie niezapowiedzianie zmrozi tak od stóp po czubek głowy.  I wcale nie odpuszcza. I wcale nie musi od razu spaść śnieg po kostki, żeby poczuć zimę… Wystarczy… drugi człowiek.

Dla otuchy sięgam po odłożony kilka miesięcy temu zbiór listów Virginii Woolf, czyli Pokrewne dusze. Książka liczy prawie 600 stron, ale obejmuje wyłącznie wybór, a nie całą korespondencję, jaką prowadziła Woolf. Pierwszy pochodzi z 1904 roku, ośmioletnia Virginia pisze wtedy do ojca. Ostatnie listy to rok 1941. Oprócz pożegnalnych słów do Leonarda i Vanessy, jest też list do Elizabeth Robins oraz dwa do Ethel Smyth. To w liście do Ethel Virginia pisze, że autobiografia jest ograniczona, jeśli wymazać seksualną część życia…

W kolejce do czytania „czeka” też całkiem świeżo wydany po polsku (w języku angielskim oryginał ukazał się 20 lat temu!) album-przewodnik autorstwa Whitney Chadwick pt. Kobiety, sztuka i społeczeństwo.  A potem jeszcze druga część rozmowy Kazimiery Szczuki z Marią Janion (Prof. Misia)

Jakoś przetrzymam tę zimę 😉

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii KSIĄŻKI, ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s