Białe wnętrza w stylu scandi…

Jeszcze całkiem niedawno lubiłam te wnętrza. Lubiłam patrzeć na nie, na przestrzeń, spokój, jaki emanuje ze białych pustych ścian. Codziennie, podczas śniadania, zwykłam robić taki przegląd ulubionych blogów. A jednak jakiś czas temu odkryłam, że dłużej już nie mogę patrzeć na te zdjęcia. Już nie czuję lekkości, jaką wcześniej zauważałam na blogach o białych wnętrzach. Patrzyłam wtedy i myślałam sobie: o, jakie ciche, jakie czyste, jakie niezagracone mieszkanie! Ile miejsca! Trochę zazdrościłam, bo sama nie umiałam stworzyć sobie takiej przestrzeni; przestrzeni wolnej od przedmiotów. Że u mnie każda ściana zagracona, bo przecież muszę gdzieś trzymać książki!

Kiedy dzisiaj oglądam blogi spod znaku białe wnętrza w stylu scandi mam wrażenie, że to zdjęcia mieszkań, które istnieją tylko po to, by zrobić im zdjęcia. Wkurzyć oglądających, którzy posiadają więcej niż pięć książek. Którzy w kuchni na blacie nie trzymają doniczki z orientalną rośliną a poza tym nic, tylko blat… Tam, wystarczy jedna szafa. Jedna półka z książkami… Żadnych papierów na biurku. Tam, biurko jest po to, by ładnie wyglądać na zdjęciu. U mnie jest inaczej. Biurko nie nadaje się na zdjęcie na bloga o pięknych białych wnętrzach. I zaczynam to doceniać.

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s