EMOCJE… w szafie

Zima. Zaraz święta i koniec roku. Niektórzy już lepią pierogi albo obmyślają plan ucieczki, a ja nic. Nie mogę pracować, znaczy pisać. Więc komputer zamieniłam na… worki śmieciowe. Postanowiłam zrobić porządki. I zaczęłam od szafy. Zaczęłam od najgorszego. Już przy pierwszej partii ciuchów, które wyciągnęłam z półki jednym zdecydowanym ruchem, przewidując przy tym szybko nadciągające znudzenie przerzucaniem stosu szmat, dotarło do mnie, że ubrania noszą emocje… Oj taaak! Dużo emocji. Emocji przesiąkniętych wspomnieniami.

Jednak nie dałam się wciągnąć w ckliwe wspominki, od razu zabrałam się do roboty. Bez ochoty, raczej z powodu zajęcia się czymkolwiek. Szybko poczułam ulgę pakując do worka kolejne sukienki, kupione na okazje, które nigdy się nie pojawiły; niektóre jeszcze z metkami… Po dwudziestu minutach zapełniłam cztery całkiem spore wory. Spojrzałam na nie z wyrzutem. Ponad 10 lat mojego życia znalazło się w kilku plastikowych torbach na śmieci… Żal? Żadnego! Nawet ćwierć sentymentu… Im więcej ciuchów lądowało w workach, tym swobodniej mi się oddychało.

Zapełniając przedpokój niebieskimi torbami, robiłam przestrzeń w swojej głowie. Było coraz przyjemniej. Kręciłam quasi-piruety niczym quasi-tancereczka na scenie w remizie. A w mojej głowie orkiestra wygrywała najsłodsze z melodii… Wystarczyło wypowiedzieć proste zdanie: „Już nigdy nie włożę tej koszuli…”. 

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s