Adela, czyli Krystyna

Moja babcia miała na imię Krystyna. Na drugie, bo na pierwsze nosiła Adela. Tak miała w dowodzie: Adela… Babci jednak – nie wiem, czemu – imię Adela nie pasowało do wizji samej siebie, więc wolała Krystyna. I odkąd pamiętam wszyscy zwracali się do niej tym imieniem, nawet rodzone siostry: Anna i Alina.

O tym, że babcia Krysia miała na imię Adela, dowiedziałam się dopiero po jej śmierci. Czemu o tym piszę? Bo dzisiaj, 23 listopada, w kalendarzu imieniny Adeli, a mnie ogarnął jakiś melancholijny nastrój… Wspominam babcię. Wspominam nasze ostatnie spotkania… w listopadzie 1992 r.

Podobnie jak babcia, nie cierpię swojego imienia. Jednak w przeciwieństwie do niej nie mogę nosić drugiego imienia. Powód jest prosty: przezorni (?) rodzice podarowali mi tylko jedno… nie mam więc szans na zamianę kolejności imion. Nie ogłoszę się Krystyną. Ani tym bardziej Adelą. A szkoda, bo Adela, właśnie to imię, pasowałoby do mojej wizji samej siebie…

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s