Liście lecą z drzew

Gdyby nie te ko2014-11-08 08.09.42lorowe liście, listopad, a wraz z nim i ja, byłby szary i ponury. Na szczęście, o szarości nie ma mowy, gdy widzę takie kolaże, jak ten na zdjęciu. A zdjęcie zrobione ostatniej soboty, w okolicach godziny 8:00, zaraz po porannym deszczu.

Dzisiaj obyło się bez deszczu (przynajmniej ja go nie doświadczyłam), ale nie brakowało okazji do spacerów i gapienia się w liście, które jeszcze gdzieniegdzie zdobią niektóre z drzew albo… wyścielają chodniki. Przy okazji – zdradzam mój numer 1 tegorocznej jesieni:

Advertisements

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s