Something new, something blue

Nowy miesiąc. Nowe sprawy.

Po pierwsze: dzisiaj expose Ewa Kopacz. W Sejmie śmichy-chichy, Palikot opowiada żarty z mównicy sejmowej, a dziennikarze tropią wpadki i niekompetencje nowej premier. A Tusk? A Tusk, były premier, ten, który tak pięknie mówił o marzeniach, kiedy w 2007 r. po raz pierwszy wygłaszał expose jako premier, teraz spełnia swoje marzenia w Brukseli. Jemu to się jednak udało… I tak się cicho zastanawiam, czy Marysia naprawdę tak bardzo się pomyliła w ocenie pana Tuska?

Po drugie: Świętokrzyska. Najładniejsza ulica w Warszawie? Już czynna. Widziałam. Nawet się przeszłam i… znowu ten wiatr, co kiedyś. Wiało tak, że głowę prawie urywało 😉 Mówią, że ulica była zamknięta trzy lata… Możliwe? To tylko trzy lata? Bo mnie się zdawało, że to wieki całe były. Jakbym nie trzy lata temu, ale zupełnie w innym, jakimś przeszłym, życiu przechodziła tą ulicą ostatni raz.

Po trzecie: wizyta w przychodni lekarskiej. Od 6:30 stoję w kolejce do rejestracji. Przede mną jakieś 30 osób. Niektórzy siedzą tam od 4 rano. Czekają cierpliwie. Chorzy. Rejestracja jest czynna od 7:30. Otwierają 2 minuty po 7:30. Piętnaście minut później okazuje się, że limit przyjęć na dzień dzisiejszy… wyczerpany. Co z tego, że mam skierowanie. Co z tego, że boli. Pani doktor nie przyjmie więcej pacjentów. I tyle. Do widzenia.

No to zaczął się październik.

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s