1 września

WP_001344Z lat szkolnych zapamiętałam, że 1-go września zawsze była kiepska pogoda. Deszczowo, pochmurno, bez cienia (?) słońca. Tak bywało. Pamiętam, że tego dnia, co roku, składałam sobie przynajmniej kilka postanowień. Że nie będę już taka pilna, na przykład. Albo, że nie będzie mi zależeć na ocenach… Albo też, że od tego dnia zmieniam zupełnie mój styl bycia. Więcej radości etc. Nowa fryzura lub nowe uczesanie miały wyznaczać symboliczny początek nowej „ja”. Tak, tak właśnie bywało.

Na szczęście lata szkolne mam już za sobą. Uff, uff. Wzdycham z wielką ulgą. Na szczęście szkoła (polska szkoła!) to już wspomnienie. Zerkam teraz na znajomych, tych poznanych w dzieciństwie, również ze szkoły, i kiedy widzę, jak maszerują z dzieciakami na rozpoczęcie roku szkolnego, to… ogarnia mnie jakieś wzruszenie. Ogarnia mnie też ciekawość: co oni teraz czują? Co mówią swoim dzieciakom prowadząc ich do szkoły?…

A jeszcze wczoraj był sierpień i wakacje, i słońce, i las…

Advertisements

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s