Drewniana rocznica

WP_001058To wydarzyło się pięć lat temu. W piątek, 29 sierpnia 2009 r. Zakończyłam wakacje na ostrym dyżurze. Po raz pierwszy w życiu jechałam karetką na sygnale… Dziwne, bardzo dziwne uczucie.

Potem… leżałam na jakimś niewygodnym łóżku, a pielęgniarka, która podłączała aparaturę, westchnęła litościwie: o jej, jaka chudzina! Obok niej jakiś lekarz, prawdopodobnie obcokrajowiec, próbował wymówić moje nazwisko: Pani Ostasiefka… czy Pani mnie słyszy? Słyszałam, ale moje usta milczały. Było mi bardzo zimno, a sufit zlewał się z podłogą albo na odwrót…

Obiecałam sobie wtedy, że już nigdy tam nie wrócę. Ostry dyżur to nie jest najlepsze miejsce na odnajdywanie pociągu do życia. Na razie, dotrzymałam słowa.

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s