Satysfakcje belferki

W tym tygodniu, wraz z moimi seminarzystkami, rozpoczęłam cykl egzaminów licencjackich. Potrwają do 15 lipca. Dziewczyny denerwują się, bo w końcu nie co dzień, stają przed komisją, która zadaje pytania i ocenia dorobek ich trzyletnich studiów. Na szczęście po egzaminie napięcie znika i pojawia się wielka radość. Przynajmniej tak było, w przypadku moich studentek, do tej pory.

Cieszę się, kiedy widzę ich uśmiechy. I kiedy same widzą, że im się udało. Że z pomysłów, które przyniosły na pierwsze seminarium w październiku, powstały – ich pierwsze – naukowe prace.  40, 50 a w niektórych przypadkach i 80 stron! Jestem z nich bardzo dumna.

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s