Tak uważam ja, feministka

Nie popisałam się w maju. Na blogu. Aż żal, że maj już znika z kalendarza. Znowu za szybko…

bezMiesiąc był ważny i wiele się wydarzyło, m.in.: Kongres Kobiet (nie byłam), Marsz Szmat (nie poszłam), nowa książka Graff (nie czytałam)… czym więc się chwalę? Hm, wcale się nie chwalę, tylko zliczam wydarzenia majowe, które właściwie celowo opuściłam. Zwagarowałam i wcale nie czuję, że mam powód do wstydu.

Mam za to prawo do patrzenia na świat własnymi oczami. Mam prawo nie zgadzać się na uśmiechy przed kamerami. Tak samo, jak nie zgadzam się na marsze – choć w słusznej sprawie – to zupełnie nie w mojej estetyce: estetyce skrajności. Z mojego doświadczenia wynika, że nie gwałci się ubrań, czy jak kto woli, szmat. Ofiarami gwałtów są kobiety. I na koniec jeszcze „pysknę”, że nie muszę się nikomu tłumaczyć, dlaczego cenię matki i uważam macierzyństwo za potrzebę ludzką.

Aha, żeby było jasne (jak słońce), to pisałam ja, feministka.

Advertisements

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s