M jak…

Zimny maj nagle stał się gorący. Uff! Temperatura radykalnie wzrosła, a kolejne deadliny, które jeszcze nie tak dawno wydawały się odległe i dalekie, teraz migoczą non stop na czerwono. Już czas. Już maj. No tak, jest maj, zrobiło się gorąco…

Piętrzą się sprawy ważne. A wczoraj – wybory do Parlamentu UE. I co? I znowu przegrałam. Sromotnie. Mój ruch okazał się niewystarczający. Na pocieszenie: „moje” studentki piszą. Prace licencjackie piszą. I to jest sukces! Ich sukces! Kibicuję im i chwalę się nimi światu. A co! Mam kim, to się chwalę.

I chwalę się moją mamą. Ostatnio zrobiła mi beret. A nawet dwa 🙂

26 maja to piękny dzień dla dzień matki.

Zamiast życzeń: pieśń: Peggie Lee (dzisiejsza jubilatka), It’s a Good Day 🙂

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s