It’s a new dawn for me… & I’m feeling good!

I pomyśleć, że dokładnie miesiąc temu kończył się 2013 rok. Był Sylwester, a ja pisałam jak szalona pewien tekst. Ten tekst dzisiaj również znalazł się na „tapecie”. Tylko, że właściwie to już nie jest ten sam tekst. Obecna (która to już?) wersja różni się od pierwotnej, jak… hmm, noc i dzień. Jak… ja, Aneta 2014 od ja, Aneta 2013. Dwie różne kobiety? 😉

Miesiąc temu to nie był czas na refleksje około noworoczne.  W głowie miałam tylko plan, by nadrobić zaległości. Czy nadrobiłam je? Skądże. Ale czuję, jakby zrobiło się nieco luźniej… albo to ja zwyczajnie zwolniłam?. W tym dzisiejszym „zwolnieniu” przyszła do mnie myśl, że cokolwiek wydarzy się jutro, za tydzień, czy za rok, dam radę. Nie zrobię sobie krzywdy. Potrafię już zadbać o siebie.  You know what I mean...

Feeling Good, Nina Simone:

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s