25 grudnia był…

W tym roku – dziękować – dostałam wymarzony prezent: spokój. I cieszę się nim od rana do nocy.  Bo jest cudnie, gdy spełniają się życzenia… 

Świąteczny spokój to zresztą nie jedyny prezent, jaki dostałam. Manifest polityczny Katarzyny Bratkowskiej to kolejna dobra rzecz, jaka zdarzyła się ostatnio. Na początku wściekałam się, że zamiast podziękowań, zamiast dyskusji i wsparcia Bratkowska dostała rózgę. Wściekałam się, że Monika Olejnik, Jolanta Senyszyn i Dominika Wielowieyska nic z wypowiedzi Bratkowskiej nie zrozumiały…

A przecież wypowiedź Bratkowskiej była prosta: „moje ciało należy do mnie”. Czy to tak trudno zrozumieć? – pyta Kazimiera Szczuka i zaraz dodaje: Wypowiedź Katarzyny Bratkowskiej miała charakter polityczny. Słusznie powiedziała potem, że 24 grudnia to również dzień przesilenia zimowego, więc może nastąpi ono w umysłach kobiet, które na co dzień wstydzą się i boją mówić o swoich prawach. Dobrze, że jest ktoś, kto się nie boi. 

Katarzyna Bratkowska odważyła się zrobić coś, co nie mieści się w patriarchalnych głowach: oto bowiem kobieta dała sama sobie prawo do decydowania o sobie. I zrobiła to bez poparcia tłumu, bez protekcji polityków, bez machiny promocyjnej… Kinga Dunin ma rację pisząc: Bratkowska nikogo nie obrażała, nie używała mowy nienawiści, nie kłamała, nie szczuła – użyła tylko siebie i swojego prywatno-politycznego ciała. I wsadziła między opłatek i karpia kawałek prawdy.

Podpisałam bez wahania petycję DOŚĆ PRZYMUSU RODZENIA. POPIERAM KATARZYNĘ BRATKOWSKĄ !. Podpisałam, bo tak trzeba. Bo chcę. Podpisałam nie tylko dlatego, że popieram Bratkowską i się z nią solidaryzuję, ale przede wszystkim dlatego, że jej manifest to głos również w mojej sprawie, w sprawie każdej kobiety.

Tylko… co dalej? Skoro nie ma szans na dyskusję, skoro ze zrozumieniem i wsparciem też jest duży problem, to, co teraz?

Teraz, jak zauważa Hanna Gil-PiątekNie czas w kremowych rękawiczkach rozprawiać o standardach debaty publicznej, gdy zagrożone są nędzne resztki naszych podstawowych praw. Kiedy nie ma już możliwości wymiany argumentów, trzeba przewrócić stolik. Bratkowska powiedziała głupio, ale zrobiła mądrze. Za to ją podziwiam.

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s