P jak Papusza

papuszaWidziałam film. Piękny. Polski. Papusza.

Na razie jestem oszołomiona. Nie wiem nawet, co najbardziej mnie ujęło. Historia Papuszy (Bronisławy Wajs)? Retrospektywna forma opowieści? Czarno-białe zdjęcia? Muzyka Jana Kantego Pawluśkiewicza?…

Wiem jedno. Papusza to film o nie tylko o romskiej poetce. Oglądając go ciągle stawiałam sobie pytanie: A co na to sami Romowie? Joanna Kos-Krauze i Krzysztof Krauze zrobili piękny film, ale… o czym, o kim ten film? O dobrych intencjach? O cierpieniu, naiwności,  przekleństwie, niespełnieniu, zdradzie? A może o „piętnie” pochodzenia? Byciu kobietą? Romką? Poetką?… Na razie więcej we mnie pytań niż odpowiedzi. Ale to dobrze. To bardzo dobrze.

Szczególnie jedna scena zrobiła na mnie wyjątkowo przejmujące wrażenie. Papusza biegnie, by ogłosić, że wybuchła wojna. Woła męża Dionizego, który pośpiesznie wychodzi z wozu, poprawia ubranie, właściwie zapina spodnie, jakby dopiero co wstał z łóżka… Za nim wybiega jakaś kobieta… Papusza patrzy na niego, mówi dalej o wojnie. On pyta, skąd wie o wybuchu wojny. Ona odpowiada, że przeczytała w gazecie. I w tym momencie mąż zaczyna ją bić, krzycząc:  zamiast czytaćtrzeba było cię lepiej nauczyć rodzić dzieci

Rozpłakałam się.

Advertisements

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii FILM i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s