Świadomość, ciało, wrzesień…

A jednak nie… Nie przeczytam drugiej części dzienników Susan Sontag. Bynajmniej nie teraz. Jeszcze nie teraz. Teraz jest czas na inną lekturę.

Dzienniki tom 2, czyli Jak świadomość łączy się z ciałem (1964-1980) właśnie pojawiły się w pSONTAG2olskim tłumaczeniu. Pamiętam, swego czasu, przy okazji amerykańskiej premiery książki, przeczytałam kilka recenzji i wydawało mi się, że to jest lektura dla mnie. A jednak, kiedy całkiem niedawno, wzięłam do ręki jeszcze pachnący farbą drukarską pięknie wydany egzemplarz dzienników S.S., i kiedy zaczęłam powoli czytać, tak na chybił trafił, wróciły do mnie jakieś mocno listopadowe, przygnębiające, ciężkie wrażenia, jak wtedy, gdy rok temu czytałam dzienniki Sontag tom 1.

Tym razem, po kilku przeczytanych stronach, odłożyłam grzecznie książkę na półkę. To nie była łatwa decyzja, ale… wyszłam z księgarni. Spojrzałam przed siebie. Nie było ani deszczu, ani pochmurnego nieba. Ej, pomyślałam, jeszcze nie czas na słoty. Jeszcze wciąż wrzesień, jeszcze wrzesień…

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii KSIĄŻKI i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s