Pomyślcie o swoich córkach…

W środę, wracając z pracy tramwajem, który musiałam zamienić na autobus ze względu na odbywające się w stolicy manifestacje, usłyszałam z ust wykształconego pana w średnim wieku: do gazu z nimi!

Dzień później czytam na FB, jak inny (inteligentny? wrażliwy?) mężczyzna, ojciec dzieci, rozpoczyna (pseudo)rozmowę o programie „Równościowe przedszkole”, celując od razu w Szwecję i feministki. Jeden z jego rozmówców też „przechodzi” do rzeczy i głośno, bez zażenowania przyznaje, że żałuje, że nie pali się już czarownic na stosie, bo parę by się znalazło wśród feministek… Robi mi się smutno i mam ochotę krzyczeć: nic nie zrozumieliście!

Za jakiś czas pewnie przekonam się, że jestem naiwna, śmieszna i głupia (bo przecież jestem kobietą, więc wszystko jasne). Że jestem „jedną z nich”, czyli tą, co na stos. Zatem podpalajcie, śmiało, możecie mnie hejtować. Nie zapomnijcie tylko odprowadzić waszych córek do przedszkola…

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s