SIERPIEŃ: Malina, Narcyza i róża

007Sierpień to mój ulubiony miesiąc. Powodów jest kilka. Ot, np taki: jeszcze wciąż lato, jeszcze słońca nie brakuje, a w powietrzu już melancholią pachnie. Pachnie też malinami. Mniam. Ale nie tylko malinami…

Zapachniało też… książkami.

Ostatnie dni sierpnia przeznaczyłam na porządkowanie biblioteki. Wreszcie! Przybyło parę nowych-starych woluminów, więc koniecznie trzeba było znaleźć im jakieś lokum. Miłe i przytulne. No i w doborowym sąsiedztwie 🙂  narcyza

Oj, niełatwo było, a pracy, a kurzu przy tym, ech! Teraz już jednak ciii. Już po robocie. Chyba. Siedzę, zerkam i wzdycham; dumna, zmęczona i bardzo rada: uff! I did it!

I co teraz? Chyba już mogę spokojnie… spać? Nie, a skąd! Mogę spokojnie poczytać. Hm, tylko co? Może… to?

Mój najnowszy zakup: Narcyza Żmichowska, Biała róża, wydanie z 1929 roku.

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Ten wpis został opublikowany w kategorii ŻYCIE i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s