Nie ma nic przeciwko mężczyznom…

cKilka dni temu skończyłam czytać Teorię feministyczną bell hooks, ale jeszcze nie umiem skomentować głośno tej książki. Póki co zatem piękny cytat z innej lektury. Rzecz o pisarkach polskich XIX i XX wieku. Grażyna Borkowska tak oto pisze o Narcyzie Żmichowskiej i jej stosunku do mężczyzn oraz do figury ojca:

Narcyza nie ma nic przeciwko mężczyznom pojmowanym jako gatunek biologiczny. Zauważa jednakowoż zanik pozytywnych funkcji spełnianych przez figurę Ojca, bądź też szerzej – zmianę patriarchalnego układu, na którego szczycie stali mężczyźni.

Wbrew temu, co pisał Boy, Żmichowska nie jest Amazonką. Jej świat nie jest światem wyzutym z męskości. Zastępując jednak naturalne więzi rodzinne pomiędzy ojcem a dziećmi – autorytetami z wyboru, pisarka akcentuje wtórność i drugorzędność ról ojcowskich. W układzie rodziny matka okazuje się elementem stałym, niewymiennym, nieredukowalnym, a jej strata ma charakter bezpowrotny. Ojciec należy do zupełnie innego porządku. Jego nieobecność nie jest raną, ale dziurą, którą trzeba załatać.

                     Cudzoziemki, 1996 (s. 127 i 128)

Reklamy

Informacje o an_ost

Jestem badaczką biografii kobiet. Jestem feministką. Jestem pedagożką. Fascynują mnie dzienniki kobiece. Żyję z... czytania. Próbuję pisać. Na co dzień... uczę (się).
Cytat | Ten wpis został opublikowany w kategorii CYTATY i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s